16.2.13

Najczęściej popełniane błędy w ubiorze

Faktem jest, że aby dobrze wyglądać nie wystarczy przenieść na siebie ciuchów z manekina jednej z wiodących sieciówek. Ubierając się powinniśmy wziąć pod uwagę naszą figurę, wiek i okoliczności. Mimo, że Polki postrzegane są jako jeden z najbardziej zadbanych narodów, to czasem i nam zdarzają się wpadki. Przedstawiam Wam te najczęstsze, których powinniśmy unikać.

1. Brak umiaru.
Dotyczy nie tylko oryginalnych, ogromnych fasonów, nawałnicy kolorów i wzorów, ale również biżuterii. 
Jeśli nie chcemy wyglądać jak na zdjęciu, proponuję, aby ubierając się na jakąkolwiek okazję stosować zasadę "mniej znaczy więcej". 


2. Ślepe śledzenie trendów.
To krok do stania się niewolnicą mody. Przypadłość ta charakteryzuje szczególnie blogerki, które mają aspiracje stać się fashion victim. Jednak jak mówiła Coco Chanel, "moda, w której nie można wyjść na ulicę nie jest modą". 

3. Zakładanie skarpet do sandałów.
To nie prawda, że jest domeną Polaków. W krajach zagranicznych też często spotyka się osoby, które popełniły ten błąd. Wybaczyć go można jedynie małym dzieciom, których stopy są jeszcze bardzo wrażliwe.


4. Zbyt ciasny ciuch, z którego wylewa się ciało.
Ten zabieg wyjątkowo mnie razi. Jest dużo innych sposobów na podkreślenie swojej kobiecości niż zbyt obcisłe (i za krótkie!) topy. 


5. Niewyprasowana koszula.
Nie robi dobrego wrażenia, szczególnie w sytuacjach, które wymagają schludnego, nienagannego ubioru, np. rozmowa kwalifikacyjna. Weźmy to pod uwagę. Przychodząc w pogniecionym ubraniu na pewno nie zrobimy dobrego wrażenia na potencjalnym pracodawcy.

źródło: google.com, blogspot.com



24 komentarze:

  1. zgadzam się ze wszystkimi punktami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. najbardziej kocham skarpety w sandałach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko co za okropieństwo ;p

    Zapraszam :)
    http://fashionismypassion-marta.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawy post :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w 100% procentach!!!!
    nieznoszę jeszcze u facetów czarnej koszuli z białym, błyszczącym krawatem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zgadzam się tylko z nr 1 :) Ja uważam, że póki moda jest dla ludzi, a nie ludzie dla mody to szaleć można. W tej dzicinie nikogo się nie zabije, a mix wzorów i kolorów to zawsze jakieś miłe urozmaicenie na szarych polskich ulicach ;)

    No i w modzie podobno wszystkie chwyty dozwolone, ja tam nie dam się ograniczać jakimś zasadom (o ile nic zza ubrań nie zacznie wypływać) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa opinia. Chociaż znam tylko jedną osobę, której brak umiaru wychodzi na dobre- Macademian Girl. ;D

      Usuń
  7. Dobry post. Choć to mniej znaczy więcej nie zawsze się sprawdza .Trzeba kombinować!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nienawidzę niewyprasowanych ubrań. Świadczą o braku elegancji i szacunku do innych. Ja nawet koszulkę na trening mam wyprasowaną :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealny post, szczególnie razi mnie ślepe podążanie za modą, co niestety można zauważyć na wielu blogach poświęconych modzie. Całkowity brak taktu!
    Pozdrawiam, Michalina - Fashionably by M

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, przyznam, że czekałam na wiadomosć od Ciebie. Już odpowiadam na Twoje pytania. Po pierwsze, post skierowałam do tych wszystkich, którzy opowiadają o mnie jakieś bzdury, choć zupełnie mnie nie znają. Tak jak w poście: "you know my name, not my story". Poczułam się w pewnym stopniu urażona. Nie jest to pierwszy raz. Zwłaszcza, że odkąd prowadzę bloga jeszcze bardziej jestem narażona na opinie innych. Staram się mieć do tego dystans, gdyż wiem, że mówią to osoby najprawdopodobniej odczuwające niedosyt w swoim życiu, zazdrosne i przepełnione fałszem. Jednakże, nie ukrywam, dotknęło mnie to. Jak najdalej od takich! Wiem, że ci, którzy mnie znają OSOBIŚCIE, mogą powiedzieć o mnie coś rzeczywiście sensownego. Po drugie, masz rację, często sama sobie mówię, że jestem naiwna, ale cóż... Jestem kolorowa i wierzę, że świat też taki jest. Często się jednak okazuje, że nie jest :( Po trzecie, chodziło mi o wiersze Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
    Z całego serca dziękuję Ci za to co mi napisałaś. Zawsze podkreślam, że jest to niesamowicie ważne i bardzo budujące. Cenię ludzi, którzy mnie doceniają :)) Dziękuję jeszcze raz i przesyłam buziaki z Białegostoku! :**

    OdpowiedzUsuń
  11. ostatni błąd popełniam dosyć często, bo zazwyczaj nie chce mi sie lub nie mam czasu prasować ubrań :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgodzę się w zupełności z tym co tu napisałaś, jednak... Czy sądzisz, że ty nie popełniasz tych błędów? Myślę tu o punkcie pierwszym. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz żadnego przykładu na to co napisałeś/aś, więc są to puste słowa.
      ps. Odsyłam do wspomnianej już Macademian Girl :)

      Usuń
    2. Muszę Cię zdziwić, bo mam przykłady.. Nie raz Cię widuję, widzę i mam swoje zdanie

      Usuń
  13. Droga Madio, czekam na jakieś nowości z Twojego ubioru :) Takie posty są o wiele ciekawsze, niż te, które widnieją u Ciebie ostatnio :) Z miłą chęcią oglądam Twoje posty i czasem dość odważne połączenia :) Pozdrawiam, buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię :) Ostatnio miałam mały zastój, to fakt. Ale już niedługo dodam kilka najnowszych zestawów. :)

      Usuń
  14. Fajne wpadki, najlepsze skarpetki!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Like it!!!

    Kisses

    http://couturetrend.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  16. ujęłaś chyba wszystkie rzeczy, których nie cierpię :) dodałabym jeszcze nadmiar zwierzęcych wzorów (zgodnie z zasadą - co za dużo to niezdrowo) :))

    OdpowiedzUsuń